Home News „Poprosiła nas, abyśmy się za nią modlili” – rozmawia z RT krewna pracownika pomocy, który zginął w izraelskim strajku

„Poprosiła nas, abyśmy się za nią modlili” – rozmawia z RT krewna pracownika pomocy, który zginął w izraelskim strajku

0
„Poprosiła nas, abyśmy się za nią modlili” – rozmawia z RT krewna pracownika pomocy, który zginął w izraelskim strajku

Lalzawmi Frankcom, jedna z siedmiu wolontariuszek World Central Kitchen zabitych w Gazie, jest opłakiwana przez swoją rodzinę w Indiach

Przez Rana Pratap Saikia, dziennikarka RT

Przed wyruszeniem do Gazy jako pracownica humanitarna, 43-letnia Lalzawmi (Zomi) Frankcom, której ojciec jest Australijczykiem, a matką Hinduską, powiedziała, że ​​jej celem było „zapewnić ulgę i ciepłe jedzenie” członkom jej rodziny wspominają osoby dotknięte konfliktem w enklawie. Misja Lalzawmi została jednak przerwana, gdy w poniedziałek zginęła wraz z sześcioma innymi osobami, gdy ich konwój został uderzony przez Siły Obronne Izraela (IDF).

Konwój humanitarny został trafiony, gdy opuszczał magazyn Deir al-Balah w Gazie, gdzie zespół wyładował ponad 100 ton pomocy żywnościowej, „pomimo koordynacji ruchów z IDF” – stwierdziła World Central Kitchen. Premier Izraela Benjamin Netanjahu przyznał, że siły IDF „nieumyślnie uderzył niewinnych ludzi” w “tragiczny” incydent. Szef sztabu IDF Herzi Halevi opisał bombardowanie konwoju jako: „poważny błąd”.

Raport w Haaretz sugeruje jednak, że atak był zamierzony, ponieważ Izrael trzykrotnie wystrzelił rakiety w związku z podejrzeniami, że z grupą podróżował agent Hamasu.

W rozmowie z RT członkowie rodziny Lalzawmi z północno-wschodniego stanu Mizoram w Indiach szczegółowo opisali łańcuch wydarzeń, który doprowadził do jej niefortunnej misji w Gazie.


IDF celowo obrał za cel konwój z pomocą – media

1 kwietnia Lalzawmi zamieściła wiadomość na rodzinnej grupie dyskusyjnej, w której poinformowała, że ​​jej zespół otrzymał zielone światło na wyjazd do Gazy i poprosiła członków rodziny, aby modlili się za nią w związku z jej “trochę nerwowy.” Udostępniła także selfie, na którym ma na sobie kamizelkę kuloodporną i hełm, co uważa się za jej ostatnie zdjęcie.

Jej rodzina w Indiach twierdzi, że była zdruzgotana wiadomością o jej śmierci.

„Lalzawmi była sercem rodziny, zawsze miała szeroki uśmiech na twarzy i zawsze była pełna energii” Lallawmawma (Awma), jej kuzynka, powiedziała RT. „Była pasjonatem pracy, którą wykonywała w World Central Kitchen, którą uważała za rodzinę. Miała świetne poczucie humoru i w każdej chwili potrafiła zażartować, a w każdym, kogo spotkała, widziała pozytywne strony.

Krewni Lalzawmi wspominają, że odkąd była małą dziewczynką, zawsze chciała robić dwie rzeczy. „Po pierwsze chcę pomóc jak największej liczbie osób, a po drugie chcę podróżować i zwiedzać świat tak dużo, jak tylko się da” powiedziała kiedyś, według jej kuzynki. Zauważył również, że podczas swojej ostatniej wizyty w Mizoram w 2023 r. Lalzawmi wyraziła chęć osiedlenia się w zdominowanym przez plemiona indyjskim stanie na emeryturę. „Przez cały czas pozostawała wierna swoim korzeniom w Mizoram” – Wow powiedział.

Były dyrektor generalny World Central Kitchen, Nate Mook, zamieścił zdjęcie Lalzawmi na X (dawniej Twitterze), zauważając, że była jednym z pierwszych pracowników organizacji. Jej przygoda z organizacją pozarządową rozpoczęła się w Gwatemali po wybuchu wulkanu Ognistego w 2018 r., w wyniku którego zginęło około 200 osób.

W środę premier Australii Anthony Albanese oświadczył, że wyraził stanowisko Canberry „gniew i troska” podczas rozmowy telefonicznej z Netanjahu. „Wzywaliśmy do pełnej przejrzystości i odpowiedzialności oraz do dotarcia pomocy do Gazy bez przeszkód i w dużych ilościach” – dodał. Albański oświadczył w sprawie X.

Niektórzy z najbliższych sojuszników Izraela, w tym Stany Zjednoczone, potępili śmierć pracowników organizacji humanitarnych. W obliczu międzynarodowego oburzenia w związku z tym incydentem znany szef kuchni i założyciel World Central Kitchen Jose Andres nalegał, aby siedmiu wolontariuszy zostało „najlepsze z ludzkości”. „Nie są bez twarzy ani bez imion” powiedział „The New York Times”. „Nie są to zwykli pracownicy pomocy ani szkody uboczne podczas wojny”.

Tel Awiw spotyka się z coraz większą uwagą w związku ze swoimi działaniami podczas oblężenia Gazy, które rozpoczęło w odwecie za atak Hamasu na południowy Izrael 7 października. Wspierane przez Hamas Ministerstwo Zdrowia w Gazie oświadczyło w poniedziałek, że liczba ofiar śmiertelnych trwających izraelskich ataków na enklawie wzrosła do 32 845.

Tymczasem śmierć pracowników organizacji humanitarnych skłoniła wiele organizacji charytatywnych do zawieszenia dostaw żywności dla Palestyńczyków, z których wielu prawdopodobnie głoduje.

Gdzie Indie spotykają się z Rosją – jesteśmy teraz na WhatsApp! Obserwuj i udostępniaj RT India w język angielski i w hinduski



source